Dziennikarz: “Za chwilę ZWRACAMY do studia”:)))))
Takie właśnie słowa padły niedawno w pewnej śniadaniowej telewizji.
Mało smaczna komenda wyrwała się dziennikarzowi, który za wszelką cenę próbował “przyćmić” swoją osobą współprowadzącą. Dziennikarka debiutowała właśnie w nowej stacji.
Szło jej bardzo dobrze. Swój dziennikarski kunsz udowodniła już wcześniej jako jedyny dmmski prezenter sportowy.
Jej antenowy partner dwoił się i troił, aby w tym tandemie grać główną rolę. Wchodził dziennikarce w słowo, urywał komentarze i konstuował mało zabawne puenty.
Kobieta z niesmowitym urokiem omijała pułapki, które na żywca fundował jej kolega po fachu.
Widać było, że dyskretnie usuwa się w cień.
W pewnym jednak momencie z ust jej kolegi padła zachęta do publicznego “ZWRACANI”
Chłopaczek błagającym wzrokiem spojrzał na dziennikarkę. Ta ze stoickim spokojem powiedziała: Państwa również zachęcamy do POWROTU przed ekarany…
Dlatego uważam, że dziennikarze powinni pracować w duetach. To dobry sposób na poskromienie chorej rywalizacji. Takiej, która nasze newsroomy zamienia w ring.
Bo przecież nigdy nie wiadomo kiedy naszemu redakcyjnemu rywalowi “wyrwie się” czysto fizjologiczny lapsusik:))))))
p.s. Pozdrawiam moją drugą, zawodową połówkę;) Nową połówkę …

